Gabriel Maxwell

Go down

Gabriel Maxwell

Pisanie by Gabriel Maxwell on Pon Mar 03, 2014 3:36 pm


   

   
ψ Gabriel Jared Maxwell ψ

   
---
   


   

   
   


   

       
    »Imiona postaci«
    Gabriel Jared
    »Nazwisko postaci«
    Maxwell
    »Wiek«
    35 lat
    »Data urodzenia«
    14 luty
    »Miejsce urodzenia«
    przedmieścia Londynu
    »Czystość krwi«
    półkrwi

   

   

       
    »Miejsce zamieszkania«
    Hogwart
    »Dom«
    niegdyś Slytherin
    »Patronus«
    kuna
    »Bogin«
    zmarła żona
    »Zawód«
    Nauczyciel Starożytnych Run
    »Różdżka«
    9 i pół cala, gietka, hikora, łuska remory

   

   
   



   
» PATRONUS  «
   
» RODZINA  «
   
Ψ              
   
Ψ              
   
Ψ              


   
BIOGRAFIA
   35 lat temu, w średnio zamożnej rodzinie słynącej z dobrego wychowania, kultury a nawet z chęci niesienia pomocy, przyszedł na świat chłopiec. Nazwano go Gabriel. Imię nie wybierali mu rodzice, ale jego babcia, która na widok jego szarych przenikliwych oczu postanowiła go tak nazwać. Zawsze mówiła, że chłopak ma coś z anioła i na pewno będzie niesamowitym facetem wśród tych wszystkich złych ludzi. Nie myliła się. Rósł on jak na drożdżach, przebywając więcej czasu ze swoją kochaną babcią niż z matką czy ojcem, który się nim nadzwyczajnie nie interesował. Był bardzo rozbrykanym dzieckiem, chodził po dachach, wspinał się na drzewa, straszył sąsiadów w środku nocy czy jeździł konno po lesie w burzy. Nie bał się niczego, odwagi mu nie brakowało ale rozumu niestety bardziej. Lecz nie przejmował się tym co mówią o nim inni, poddawał się temu co lubił najbardziej. Przez to był lubiany wobec rówieśników ale także uważany za dziwaka. Nie bez powodu. Już od małego Gabriel skłaniał potencjał co do magii, o dziwo w wieku 6 lat potrafił panować nad żywymi istotami wpływać na nie lecz nie rozkazywać. Potrafił np spowodować, że kwiat rozkwitnie, czy że świeca nagle zgaśnie. Oczywiście jego dar nasilał się z czasem wielkich emocji, dlatego nie zapomni tego wieczoru kiedy miał 10 lat i nagle zmarła jego babcia. Wtedy poprzez jego krzyk rozpaczy w domu zostały zbite wszystkie okna. Oczywiście młody chłopiec wiedział już wiele z opowieści o szkole do której pójdzie, dlatego z wielką niecierpliwością oczekiwał nadejścia listu. Sowa przyleciała do niego w środku wakacji, obwieszczając że jest on czarodziejem. Chłopak przez resztę wakacji szykował się do wyjazdu, to pakował wszystko idealnie układając w kufrze, to znowu wypakowywał bo coś mu się nie podobało, to znowu pakował. Musicie wiedzieć, że jego jedną cechą, którą Wy zapewne nazwiecie wadą jest to, że łatwo się przywiązuje. Dla niego normalny dzień spędzony z jego babcią na opowieściach, nie był monotonią lecz darem od losu, za który dziękował z całych sił. Wraz z odejściem jej zapewne się zmienił, zmężniał i nawet można powiedzieć że szybciej dorósł odrzucając dziecinne igraszki na bok.

W Hogwarcie trafił do Slytherinu, jak oczywiście przypuszczacie. Mimo, że wielu sądziło iż tam nie pasuje. Nie wdawał się w bójki i raczej unikał kłopotów, miał szacunek do nauczycieli, przez co był lubiany. Ale też oczywiście jak każdy musiał mieć wrogów, bo kto mógł niestety zostawić spokojnego Ślizgona nie rzucającego się w oczy. Prawda? Pierwszy i ostatni raz bił się w imię swojego honoru, broniąc dobrego imienia swojej rodziny. Więcej razy już nie chciał się bić bo o mały włos by nie wyszedł z tego bez szwanku. Uczęszczał na dodatkowe zajęcia, zawsze był wzorowym i przykładnym uczniem dlatego nie zadziwi Was fakt, że ukończył szkołę z najlepszymi wynikami. Lecz nie dokonałby tego bez wsparcia swojej najlepszej przyjaciółki - Elisabeth. Dziewczyna dzielnie go wspierała, gdy on bardzo szybko się poddawał. Słynął z tego, że brał się za wiele spraw jednocześnie by potem rzucić je w oka mgnieniu i jeszcze więcej nawalić sobie na głowę. Był i jest bardzo pracowity, punktualny.
Jak każdy chłopak przeżył swoje pierwsze miłości, zauroczenia, rozczarowanie i pierwszego kosza. Był przystojnym chłopakiem, wysokim jak na swój wiek o szarych przenikliwych oczach i rozbrajającym szelmowskim uśmiechu. Wyglądał męsko jak na swój wiek, co można także zauważyć teraz gdyż wiele się nie zmienił. Zawsze nienagannie ubrany podbijał serca dam, włosy idealnie zaczesane spowodowały że wiele dziewczyn patrzyło się w jego stronę. Lecz on nie potrafił żadnej utrzymać blisko siebie bo.. w myślach cały czas miał najdroższą przyjaciółkę i to jej poświęcał najwięcej czasu a jego dziewczyny były tylko zazdrosne o taką znajomość między nimi. Dlatego nie zadziwi Was fakt, że po ukończeniu Hogwartu (byli na tym samym roku, on w Slytherinie a ona w Ravenclaw) Gabriel się jej oświadczył. Był to dla niej wprawdzie szok, ale ona podzielała jego uczucia dlatego wszystko było ładne i piękne. Elisabeth wprawdzie pochodziła z mugolskiej rodziny ale to chłopakowi ani trochę nie przeszkadzało i w wakacje po ukończeniu szkoły wzięli ślub. Ich związek trwał sporo lat, w tym czasie Gabriel znalazł pracę w Ministerstwie Magii jako Niewymowny w Departamencie Tajemnic.

Żyli oni razem szczęśliwi z dnia na dzień nie przejmując się tym co miało nastąpić. Gabriel był przykładnym mężem, niestety nie mógł być takim ojcem. Okazało się, że jest on bezpłodny i wszelkie starania o potomka spełzły na niczym. Ale to nie przeszkadzało ich wielkiej miłości i dziewczyna pogodziła się z tym faktem. Lecz ich spokojne i umiarkowane życie niestety się zachwiało gdy pewnego dnia do Gabriela do domu przyszedł pewnego dnia nieznajomy mężczyzna w czarnej długiej szacie, obwieszczając że panicz Maxwell ma natychmiast wstąpić w szeregi Voldemorta. Oczywiście odmówił, cenił on wartości ustanowione przez jego samego i nie miał zamiaru wstąpić w szeregi kogoś kto zabijał ludzi i siał terror. Jego decyzja była najgorszą w życiu.. ale.. cofnijmy się do jednego wspomnienia, które on tak dzielnie chce wywalić z głowy i się jego wyprzeć.

Była cicha noc, wiatr zaledwie lekko szemrał w liściach gdy Gabriel zmęczony po pracy wracał do domu ale jednak szczęśliwy, że zaraz zobaczy swoją ukochaną żonę. Jak zawsze deportował się przed dom poprawiając torbę na ramieniu, która lubiła mu się zsuwać podczas teleportacji. Zawsze wtedy na nią przeklinał i to dość głośno, ale powstrzymał się bo wiedział, że to drażni jego żonę a ona przecież zawsze wszystkiego się dowie. Gdy znalazł się przed drzwiami już wiedział, że coś jest nie tak. Były one uchylone, a jego żona która słynęła z ostrożności zawsze je zamykała na suwak, który był.. wyłamany. Gabriel bez zastanowienia przestąpił próg domu i wparował od razu do salonu gdzie.. no tak, na dywanie leżała jego martwa żona z otwartymi oczyma w których już nie było tego pięknego blasku. Chłopak rzucił się w jej kierunku nie zważając na to, że w pokoju jest ktoś jeszcze. Skowyt bólu i płacz wyrwał się z jego ust, gdy chwycił głowę swojej martwej ukochanej i przyciskał do piersi szlochając niesamowicie. Nawet nie wiecie jakie to było dla niego przeżycie zastać żonę martwą. Tak to zawsze witała go w progu uśmiechnięta na twarzy a on z radością całował ją patrząc w jej piękne orzechowe oczy w których odbijała się miłość do niego ale i także to szaleństwo, które on w niej uwielbiał. Zdał sobie sprawę, że nie jest sam gdy usłyszał głos za swoimi plecami.
- Trzeba było mnie posłuchać.
Gabriel od razu rozpoznał mężczyznę, lecz albo nie był zdolny do jakiegokolwiek ruchu po szoku, albo po prostu nie chciał ale poczuł jak różdżka wyskoczyła z jego kieszeni a po chwili przez jego ciało przeszedł ból. W tej chwili pragnął umrzeć gdy słaniał się na podłoże koło martwej żony pod wpływem Cruciatusa.
- Będziesz jego sługą, chyba że chcesz by ktoś inny stracił jeszcze życie.
W tej chwili Gabriel pomyślał o swojej rodzinie i tylko lekko skinął głową gdy poczuł, że ból ustępuje. Gdy zdołał się podnieść (na co potrzebował kilku minut) mężczyzny już nie było w jego domu nad którym znajdował się Mroczny Znak.


Od tamtego czasu Gabriel bardzo się zmienił. Zniknęła jego dawna delikatność a upór niesamowicie się powiększył. Stał się bardziej męski a zarazem arogancki i oczywiście nieobliczalny. Nieświadomy tego jakim tyranem się stał dzielnie służy swojemu panu dostarczając mu sporo informacji o tym co się dzieje w Ministerstwie. Nikt go oczywiście nie podejrzewa. Oczywiście jak każdy człowiek ma wadę.. w każdej dziewczynie doszukuje się swojej zmarłej żony o której nie może zapomnieć, dręczą go wyrzuty sumienia na temat jej śmierci. Od zawsze twierdzi, że to jego wina ale ból zaślepił całkowity pogląd na świat. Przestał się interesować innymi ludźmi, nie zważa na to gdy zadaje komuś ból. Będąc przymusowym Śmierciożercą ludzie nie wiedzą, że w środku czeka zupełnie inny Gabriel na kogoś.. kto zdoła go zobaczyć.
Rzucił prace w Ministerstwie i postanowił szukać szczęścia w Hogwarcie.


   
CHARAKTER
   Min. 7 zdań złożonych.

   
CIEKAWOSTKI
   
   

       Zainteresowania opisowo lub od myślników. Pamiętaj o znaczniku
    w miejscu, gdzie chcesz zacząć nowy akapit.

   

   

       Min. 6 ciekawostek Pamiętaj o znaczniku
    w miejscu, gdzie chcesz zacząć nowy akapit.

   

Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach